czwartek, 9 lutego 2012

Audyt energetyczny budynku – konieczność a opłacalność.

Audyt energetyczny budynku – konieczność a opłacalność.

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski



Audyt energetyczny nie musi być przekleństwem dla właścicieli budynków...
Audyt energetyczny budynku lada dzień stanie się niemal koniecznością dla wszystkich tych, którzy remontują swoje budynki. Dlaczego? Otóż dyrektywa uchwalona przez Parlament Europejski w 2002 roku, szerzej znana jako dyrektywa EPBD (the Energy Performance of Buildings Directive), wymusza posiadanie przez budynki tak zwanych paszportów energetycznych. Mają one wyraźnie wskazywać, na ile energetycznie oszczędna jest dana konstrukcja oraz ile środków może pochłonąć jej ogrzewanie i wentylacja. Wiąże się to z podniesieniem, lub obniżeniem realnej wartości takiej budowli, w zależności od tego, jak dobrze taki budynek się sprawdza. Oczywistym jest więc, że każdy właściciel będzie się starał poprawić sprawność swojej budowli, już choćby poprzez docieplenie ścian. Ale jak to zrobić, aby było to opłacalne? Tu właśnie znajduje zastosowanie audyt energetyczny budynku(więcej informacji o audycie energetycznym i termomodernizacji można znaleźć pod adresem www.termodom.pl).

Audyt energetyczny budynku służy określeniu, jakie środki należy zastosować, aby dana konstrukcja spełniła określone wymagania energetyczne. W skrócie mówiąc, odpowiednio przeszkoleni fachowcy oceniają najpierw, co stanowi konkretny problem w danym przypadku (czy to nieszczelne okna, błędnie założona izolacja czy źle rozstawione wywietrzniki i kaloryfery). Następnie zastanawiają się, co należy przedsięwziąć, aby poprawić sytuację. Nie chodzi tu tylko o środki techniczne, gdyż niejednokrotnie problemem może być sytuacja zbyt długo otwartych wrót w magazynie, a rozwiązaniem może być ich zamykanie, gdy tylko nie są potrzebne. Tak czy inaczej, efektem tych rozważań jest lista środków, które można wykorzystać. W dalszej części, audyt energetyczny budynku sprowadza się do wyliczeń. Co się opłaca zmienić, a co będzie pracą wykonaną pro forma. Właśnie dla takich obliczeń, przed dociepleniem budynku warto pokusić się o zewnętrznych audytorów, gdyż firma docieplająca będzie raczej chciała poprawić wszystko, i przy okazji zarobić jak najwięcej. Mając gotowy audyt, właściciel raczej nie wpadnie w tego typu pułapkę.

Ale na ile się ten audyt opłaca? Cóż, sprawa jest dość skomplikowana, zależna w dużej mierze od tego, jakie przeznaczenia ma dana konstrukcja, oraz jak jej przyszłość wyobraża sobie właściciel. Dobrze przygotowany audyt energetyczny budynku oraz przeprowadzenie prac przez audyt zalecanych zapewne zagwarantuje lepszy paszport energetyczny. Im lepszy paszport, tym wyższa wartość budowli, więc można ją sprzedać za większe pieniądze. Cała sztuka polega na tym, by fundusze zainwestowane w audyt oraz w remont nie przekroczyły zysku, jaki ma z nich wyniknąć. Podsumowując, audyt energetyczny budynku mimo iż sam w sobie jest bilansem, musi zostać odpowiednio wliczony w koszta, i jak każda zresztą inwestycja, musi się zwrócić. Szczególnie w świetle wchodzących w życie przepisów wynikających z dyrektywy EPBD.

---

EARTIFICIUM Agencja SEO
reklamy.eartificium@gmail.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Docieplanie domów problemem osób niezamożnych

Docieplanie domów problemem osób niezamożnych.

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski



Termomodernizacja jest sposobem na oszczędzanie energii w budownictwie. Ale... nie wszystkich na nią stać.
Docieplanie domów, w myśl aktualnych idei europejskich, ma stać się jedną z wielu metod zwiększenia energooszczędności budownictwa. Niestety, jak każda piękna i wzniosła idea, również i ta może stworzyć dla pewnej grupy społecznej szereg problemów. Domy, szczególnie te jednorodzinne, kojarzą się nam wszystkim z ładnymi altankami, przyciętymi ogrodami i dymem leniwie sączącym się z komina. Ten obraz może być prawdziwy w wypadku przedmieść dużych i prężnie rozwijających się ośrodków miejskich, jednak w wielu wypadkach dalece odbiega od stanu faktycznego. Wiele domów, kiedyś dobrze utrzymanych, znajduje się dziś w nienajlepszym stanie, a to z tego powodu, iż właścicieli najzwyczajniej w świecie nie stać na ich renowację. Jest to przedsięwzięcie zazwyczaj dość drogie. Jeśli właściciel z trudem wiąże koniec z końcem, to trudno się spodziewać, iż na nowo otynkuje ściany, nie wspominając o docieplaniu takiego domu.

Dla takich konstrukcji, już za kilka lub kilkanaście lat, prawo może okazać się bardzo surowe. W myśl europejskiej dyrektywy EPBD będą musiały one spełniać określone kryteria energetyczne. W przypadku budynków wystawianych na rynek wtórny docieplanie stanie się koniecznością. Nowe przepisy obejmą wszystkie budynki. Dotyczyć będą także tych, których właścicieli nie stać na takie wydatki.

Część osób postawionych w tak trudnej sytuacji zwróci się zapewne w stronę tzw. furtek w prawie. Niewykluczone także, że właściciele znajdą dzięki nim sposoby na wyjście z opresji. Niestety, rynek rządzi się swoimi prawami, a zasady gry są bezlitosne. Ciągły wzrost cen paliw kopalnych sprawia, iż każdy sezon grzewczy pochłania coraz więcej pieniędzy. Docieplanie domów staje się więc wymogiem ekonomicznym. Stara prawda mówi jednak, iż na oszczędzanie stać tylko ludzi majętnych, próżno więc liczyć na rozsądne inwestycje ze strony tych gorzej uposażonych.

Nie trudno więc zgadnąć, że już teraz konieczność termomodernizacji budzi pewien niepokój. Docieplanie domów jest drogie, a wraz ze wzrostem popytu na te usługi wzrosną również ich ceny. W związku z tym termomedrnizacja może znaleźć się dla niektórych zupełnie poza zasięgiem. Taka sytuacja może doprowadzić właścicieli budynków do świadomego łamania prawa. Rodzi się więc pewien dylemat – z jednej strony ochrona środowiska, oszczędzanie na paliwach czy generalnie na surowcach nieodnawialnych – z drugiej, niezdolność wielu ludzi do spełnienia wymagań prawno-ekonomicznych. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, iż twórcy takiego prawa jak EPBD znajdą rozwiązanie i dla tego problemu.

---

Bartosz Chmielewski, jeden z autorów serwisu artykuly.com.pl, katalogu darmowych artykułów do przedruku.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dom energooszędny jako inwestycja

Dom energooszędny jako inwestycja.

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski



Dom energooszczędny to nie tylko spełnienie wymogów dyrektywy EPBD.
Już od wielu lat coraz więcej mówi się o powszechnej konieczności oszczędzania energii, więc siłą rzeczy w budownictwie coraz częściej spotykamy się z rozwiązaniami takimi jak m.in. dom energooszczędny. Dbanie o energooszczędność budynków to konieczność, spowodowana zarówno przez przepisy (takie jak np. dyrektywa EPBD), jak również kwestie ekonomiczne i polityczne. Od dłuższego czasu drożeje energia. Wojna w Iraku, huragany w Stanach Zjednoczonych – to wszystko sprawia, że ceny ropy, gazu i węgla idą w górę. Właściwym rozwiązaniem jest próba obniżenia wydatków. Dom energooszczędny pozwala spać spokojnie i nie martwić się o rachunki za centralne ogrzewanie.

Czym właściwie jest dom energooszczędny? Jest to konstrukcja, która prócz trwałości i stabilności zapewnia optymalne wykorzystanie dostarczonej z zewnątrz energii. Istnieje na to kilka sposobów. Po pierwsze, izolacja termiczna. Dobrze ocieplony dach, odpowiednia grubość ścian oraz konstrukcja, wreszcie odpowiednio postawiony fundament – to początek. Do tego dochodzą okna, drzwi i system wentylacji – wszystko to musi zapewnić dobre odizolowanie termiczne domu od warunków zewnętrznych. Dom energooszczędny musi być też odpowiednio ustawiony i zaprojektowany pod to ustawienie - jest to szczególnie ważne w przypadku konstrukcji wolnostojących. Najważniejszą sprawą w przypadku ustawienia domu jest takie rozplanowanie okien, by te skierowane na południe, zajmowały maksymalną możliwą powierzchnię - nawet do 70 procent całej powierzchni ścian.

Kolejnym istotnym elementem, jakim winien charakteryzować się dom energooszczędny, jest dobrze zaprojektowany i co ważniejsze, dobrze wykonany system grzewczy. Sprawny piec, jeśli dom nie jest podłączony do jakiejś zewnętrznej sieci grzewczej, to podstawa. Właściwie poprowadzone rury, którymi ciepło rozchodzi się po domu oraz o kaloryfery lub inne radiatory ciepła powinny być rozstawione w sposób, który optymalnie ogrzeje budynek. Kwestia ta wiąże się takim z wykończeniem wnętrz, które nie zakłóci cyrkulacji ciepła. W niektórych przypadkach, dom energooszczędny może być wyposażony w dwa piece, na przykład jeden na węgiel, a drugi na olej opałowy - co pozwala na wybór paliwa grzewczego, w zależności od sytuacji na rynku. Czasem nawet domowy kominek może być nie tylko przyjemnym urozmaiceniem salonu, ale i efektywnym systemem grzewczym na chłodne zimowe wieczory.

A efekt? Dobrze zaprojektowany i wykonany dom energooszczędny może zaoszczędzić nawet 50 procent (a często i więcej) środków, jakie należałoby przeznaczyć na ogrzanie podobnej powierzchni zbudowanej w klasyczny sposób. Wziąwszy pod uwagę rosnące ceny paliw, inwestycja w dom energooszczędny zwraca się coraz szybciej.

---

Bartosz Chmielewski
Redaktor serwisów: Buduj Dom Pasywny, Materiały Budowlane oraz Artykuły do przedruku


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Paszport energetyczny – korzyści praktyczne.

Paszport energetyczny – korzyści praktyczne.

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski



Wydatki energetyczne na ocieplanie, klimatyzację czy ogrzewanie wody stanowią ogromny procent łącznego zużycia energii w Europie. Paszport energetyczny to rodzaj certyfikatu informującego, na ile oszczędnie dana budowla użytkuje energię cieplną.
Paszport energetyczny to rodzaj certyfikatu informujący o sprawności energetycznej danego budynku. W kodzie literowym (7 stopni - gdzie A oznacza najlepszy, a G najgorszy) podaje zainteresowanym, na ile oszczędnie dana budowla użytkuje energię cieplną. Wszystko to w trosce o dostarczenie łatwych do interpretacji danych.

Podstawowym założeniem jest tutaj oszczędność energii w skali globalnej, a co za tym idzie - ochrona środowiska. W brew pozorom, dzisiejsze wydatki energetyczne na ocieplanie, klimatyzację czy ogrzewanie wody stanowią ogromny procent łącznego zużycia energii w Europie. Oczywistym jest więc fakt, iż ograniczenie zapotrzebowania na taką energię (choćby poprzez docieplanie budynków, o czym więcej informacji można znaleźć na przykład na stronie http://www.termodom.pl) zmniejszy jej zużycie – mniej spalin z węgla czy ropy trafi do atmosfery. Jedynym problemem jest przekonanie zarządców i właścicieli, by poprawiali standard cieplny swoich budynków, czyli polepszali swój paszport energetyczny. Tu do działania przystępują prawa rynku.

Nie jest tajemnicą, że od dłuższego czasu ceny wszelkich paliw nieustająco rosną. Nie zapowiada się również, by w najbliższym czasie ta tendencja uległa zmianie. Naturalnym następstwem tego faktu jest chęć oszczędzania na energii, również w budownictwie. Prowadzi to w konsekwencji do projektowania coraz bardziej energooszczędnych budynków, jak również do poprawiania oszczędności już istniejących. Przy wspomnianej powyżej tendencji, takie inwestycje zwracają się coraz szybciej, co z kolei sprawia, że ich popularność rośnie. Paszport energetyczny normalizuje wyniki tych oszczędności. Jego posiadanie wymagane prawem unijnym od budowli nowych, przerabianych oraz tych, które zmieniają właścicieli, pozwala podać wartość budowli również w oparciu o jej oszczędność – przecież ekonomicznie klimatyzowany i ocieplany biurowiec czy magazyn jest o wiele więcej wart, niż ten, którego ocieplanie co każdy sezon grzewczy pochłania całe tony węgla czy oleju opałowego. Taki paszport energetyczny ma jeszcze jedną zaletę, choć już bardziej dalekosiężną – możliwie wysoka sprawność energetyczna budynku pozwoli nieco spokojniej spoglądać w przyszłość europejskiego prawa, gdyż to zdaje się nakładać coraz większe obwarowania dążące do ochrony środowiska naturalnego.

Podsumowując, skoro paszport energetyczny staje się wymogiem prawnym, lepiej zabrać się już dziś za docieplanie budynków lub inną formę poprawy standardu cieplnego, gdyż póki co, takie usługi jeszcze nie zdążyły podrożeć.

---

Bartosz Chmielewski
Redaktor serwisów: Buduj Dom Pasywny, Materiały Budowlane oraz Artykuły do przedruku


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Projekt domku jednorodzinnego

Projekt domku jednorodzinnego.

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski



Dobry projekt domku jednorodzinnego to gwarancja nie tylko sprawnej budowy, ale też bezkonfliktowego użytkowania w przyszłości. W Polsce ciągle jeszcze budujemy jeden dom na całe życie – uważajmy zatem, co właściwie mamy zamiar sobie na to całe życie zbudować.
Nadmierna oszczędność na projekcie niemal na pewno przełoży się na nieoczekiwane wydatki w czasie budowy i eksploatacji. Kluczowe dla inwestora jest podjecie decyzji, czy chce budować „typowo” – wedle projektów sprawdzonych czy też „nietypowo”, według własnych marzeń.

Gotowe projekty domków jednorodzinnych można znaleźć przede wszystkim w katalogach, ofertach firm, dużych biurach projektowych. Jest ich coraz więcej i prezentują coraz wyższy poziom. Zaletą takich projektów jest zarówno ich cena, jak i fakt, że są już niejako „sprawdzone” (a domy według nich wybudowane można obejrzeć). Nie bez znaczenia jest także możliwość pewnych modyfikacji, dostosowujących dom z katalogu do naszych marzeń. Może to być prosta opcja „lustrzanego odbicia”, możliwość przestawienia ścianek działowych, wyboru domu z piwnicą lub bez, z wiatą zamiast garażu… Oczywiście projekt objęty jest prawem autorskim i nie każdy dopuszcza wprowadzenie wszystkich zamierzonych zmian – jednak w większości ich dopuszczalny zakres jest całkiem szeroki.

Innym źródłem, do którego powinniśmy sięgnąć poszukując projektów domków jednorodzinnych – lecz także raczej tych typowych - jest Internet. Na stronach www możemy znaleźć interesujące nas projekty, należy przy tym zwracać uwagę na strony dotyczące budownictwa w ogóle (np. http://www.xella20cm.pl), ponieważ mogą one zawierać wiele istotnych dla nas informacji. Przeglądanie stron www służy jednak raczej ogólnemu zorientowaniu się, jakie rodzaje projektów i w jakiej cenie dana firma czy projektant oferuje i w jakich jest specjalistą. Do dokonania ostatecznego wyboru tak czy owak konieczny będzie osobisty kontakt z wybraną firmą. Natomiast Internet oferuje nam możliwość wirtualnego spaceru po wybranym przez nas domu i pobawienia się na przykład zmianą zaplanowanej przez twórcę projektu kolorystyki, a nawet „przeorientowania” budynku w stosunku do stron świata i zbadania, czy nasz przyszły salon będzie o 11.00 rano odpowiednio oświetlony.

Ceny typowych projektów domków jednorodzinnych, czy to z katalogu, czy znalezionych w sieci, zaczynają się od kilkuset złotych - średnio zaś zapłacimy od 1200 do 2000 zł. Oczywiście będziemy musieli też dopłacić za wprowadzenie żądanych przez nas modyfikacji.

Jeśli jednak stanowczo wolimy, by to projekt domku jednorodzinnego dostosował się do nas, a nie my do niego, konieczna jest wizyta w biurze projektów i wynajęcie architekta, który sporządzi nam wymarzony projekt. Należy polecić przede wszystkim te uznane, rzetelne, które mogą się pochwalić wieloma udanymi realizacjami i chętnie wskażą nam swych poprzednich (zadowolonych!) klientów. Ceny projektów sporządzanych na indywidualne zamówienie są również indywidualne i zależą od wybranej przez nas firmy, naszych oczekiwań, i od sławy architekta. Raczej nie liczmy tu na projekt za 2000 zł, te najbardziej wyszukane sięgają od 10 do nawet kilkudziesięciu tysięcy. Nastawmy się na to, że projekt domku jednorodzinnego sporządzany wedle naszych marzeń, życzeń i nie zawsze doprecyzowanych wyobrażeń, będzie kosztował – i że musi być wart swojej ceny.

---

Bartosz Chmielewski
Redaktor serwisów: Buduj Dom Pasywny, Materiały Budowlane oraz Artykuły do przedruku


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

O czym pisać ebooki?

O czym pisać ebooki?

Autorem artykułu jest Romuald Szczypek



Tekst o poszukiwaniu tematów do opisywania.
Od pewnego czasu prowadzę stronę internetową http://republika.pl/eres9596/telepraca.html
i w Internecie poszukuję tematów, które mogłyby stać się „dobrymi tematami” do napisania...
No właśnie, czego?

W aktualnym, Internecie światowym jest tyle rozmaitych tematów, że często zastanawiam się jak powstają nowe wynalazki? Co inspiruje twórców? Dlaczego następuje takie rozdrobnienie tematów do prac doktorskich?

Na upartego można zrobić doktorat na każdy temat. Obserwowałem młodą osobę piszącą pracę licencjacką z „komunikacji społecznej. Przepisywałem Jej – to, co stworzyła – na komputerze. Byłem pełen podziwu dla sposobów opisywania ludzkich zachowań, wypowiedzi, sposobów reagowania i sposobów podpatrywania ludzkich zachowań – a wszystko pod kątem biznesu. Mam towar – chcę go sprzedać – jak przekonać potencjalnego klienta do zwrócenia uwagi na ten towar i jak uruchomić jego - drzemiące w nim - potrzeby i chęci?

Ta młoda osoba była w przede dniu wylotu do Wielkiej Brytanii, gdzie miała podjąć pracę w TESCO pod kątem zdobycia praktyki i dalszych umiejętności w celu przeniesienia ich do polskiego oddziału tej firmy, gdzie Jej mama jest dyrektorem.

Zadając sobie pytanie o inspiracji lub wenie szukam sposobu na sklasyfikowanie tego, co jeszcze nie było przedmiotem obróbki przez ludzkie szare komórki. Nie obeszło się też bez oglądu strony http://pl.wikipedia.org/wiki/Patent

Wynalazczość – temat rzeka. Jakże często wykorzystywana do zwykłych realizacji ludzkich ułomności, czyli mówiąc wprost – „przekrętów”.

Z powyższego tekstu może wynikać tylko jeden wniosek: ludzka inwencja i ludzkie pomysły – w wymiarze matematycznym – zmierzają do nieskończoności. A nam – tu i teraz – pozostaje myślenie o tym, jak ułatwić nasz byt i nasze istnienie. O tym myślimy i myśleliśmy. Byt kształtuje świadomość.

Jeśli w tym myśleniu znajdziemy chwilę luzu – wolną chwilę – wejdźmy na stronę, do której link jest na początku tego tekstu. Może to będzie tematyka do naszych rozważań na tarasie naszego domu, gdy będziemy sączyli wino własnej produkcji - z winogron z ogrodu – naszego najbliższego otoczenia.

Pisząc ten tekst mam na myśli to, czym się ostatnio interesuję. Myślę o budowie domów w otoczeniu ogrodów-winnic, a o tym można przeczytać wchodząc na strony podane w stopce.
Tak, jak było w przepisywanej pracy licencjackiej, szukam sposobów na wzbudzenie zainteresowania, – czyli uruchomienia chęci budowy domu.

Samo życie. Ciągle coś nowego.

---

http://republika.pl/eres9596/murator.html http://eres9596a.bazarek.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czym jest beton komórkowy?

Czym jest beton komórkowy?

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski



Beton komórkowy jest rodzajem lekkiego betonu, materiału budowlanego otrzymywanego poprzez wprowadzenie powietrza do plastycznej mieszanki cementowej za pomocą reakcji chemicznej. Najczęściej stosowany jest proszek aluminiowy dodawany do mieszanki piasku, wapna, cementu i wody.
Aluminium silnie reaguje z wapnem, przez co betonowa masa ulega spienieniu, w wyniku czego powstają w nim jednorodne pory, zwane komórkami (gazobeton). Innym sposobem otrzymania betonu komórkowego jest dodanie do mieszanki czynnika pianotwórczego, który wprowadza pęcherzyki podczas mieszania przy dużej prędkości (pianobeton).

Po związaniu beton komórkowy formowany jest w bloczki, płytki i kształtki. Najczęściej wykorzystywane są bloczki i bloki modułowe (większe) do budowy ścian jednowarstwowych lub wielowarstwowych, które mogą mieć gładkie bądź wyprofilowane krawędzie (łączenie pióro-wpust).

Ściany zewnętrzne zbudowane z betonu komórkowego posiadają niską przewodność cieplną w przegrodach (dobrze chronią przed wysokimi temperaturami – zarówno dodatnimi jak ujemnymi). Zależnie od gęstości beton komórkowy może mieć różne odmiany (od 300 do 800 kg/m³). Im wyższa odmiana, tym większa gęstość i nośność elementu, ale słabsza izolacyjność termiczna. Natomiast dobrą izolacyjnością akustyczną odznaczają się materiały o dużej gęstości i masie, a więc takie, które są słabym izolatorem termicznym. Materiał ten zapewnia dobrą ognioodporność.

Lekki beton komórkowy jest łatwy i szybki do murowania: w prosty sposób poddaje się obróbce za pomocą zwykłych narzędzi stolarskich, wymaga jednak dużej precyzji, gdyż bloczki łączy się na zaprawę klejową, a to wymaga stałej kontroli wypoziomowania poszczególnych warstw muru i szlifowania każdej z nich. Spoina musi być zawsze tej samej grubości (specjalne narzędzia – packi zębate lub skrzynkowe podajniki zaprawy). Jednym z utrudnień w trakcie budowy jest konieczność zabezpieczenia zbrojenia w betonie komórkowym, gdyż szybko ulega korozji.

Największym atutem powstawania budynku, którego podstawowy element stanowi beton komórkowy jest zaoszczędzony czas, który można poświęcić na dalsze wykończenia.

W budownictwie jednorodzinnym beton komórkowy, pod pewnymi względami przewyższa tradycyjne materiały budowlane. Cieńsze ściany jednowarstwowe (szerokość bloczka - 30-42 cm) nie wymagają docieplania oraz dają większą powierzchnię użytkową wewnątrz budynku. Bloczki murowane na cienką zaprawę klejową, ściśle przylegające do siebie, bez spoin pionowych (zastąpionych systemem pióro-wpust) stanowi skuteczniejszą zaporę dla ciepła niż tradycyjna zaprawa, przez którą ciepło bardzo łatwo ucieka. Jest to szczególnie istotne w domach jednorodzinnych, gdzie powierzchnia ścian zewnętrznych jest bardzo duża.

Beton komórkowy może być zastosowany również w ścianach piwnicznych i fundamentowych. Wtedy jednak trzeba zabezpieczyć go przed zawilgoceniem za pomocą izolacji. Materiał ten sprawdza się także w ścianach działowych, które są łatwiejsze do ewentualnego demontażu niż tradycyjne ściany.

W budownictwie jednorodzinnym beton komórkowy stosowany jest również w formie gotowych elementów: nadproża, kształtki, elementy docieplenia wieńca, płyty stropowe i dachowe. Więcej informacji o betonie komórkowym znajduje się na stronie http://www.xella20cm.pl.

---

Bartosz Chmielewski
Redaktor serwisów: Buduj Dom Pasywny, Materiały Budowlane oraz Artykuły do przedruku


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Gotowy projekt domu jednorodzinnego – wady i zalety.

Gotowy projekt domu jednorodzinnego – wady i zalety.

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski



W marzeniach widzimy swój nowy dom, idealnie dostosowany do naszych potrzeb, chciałoby się powiedzieć - jak z obrazka. Niestety, przy zakupie gotowego projektu możemy spotkać się kilkoma przykrymi niespodziankami. Co należy zrobić, aby uniknąć rozczarowań?
Większość osób zdecydowanych na budowę domu wybiera gotowy projekt domu jednorodzinnego. Nietrudno odgadnąć, dlaczego tak się dzieje. Zarówno czasopisma jak i strony www poświecone budownictwu (np. http://www.xella20cm.pl) są pełne pięknych grafik przedstawiających lśniące łazienki, błyszczące parkiety, idealnie przejrzyste okna oraz równiutko przycięte żywopłoty. Trzeba przyznać, że ten chwyt reklamowy zazwyczaj jest skuteczny.

Nie należy jednak z góry potępiać idei kupna gotowego projektu. Jeśli któryś z szerokiej oferty dostępnej na rynku przypadnie nam do gustu, to nie ma powodów by z niego nie skorzystać. Musimy jednak zwrócić uwagę na wszelkie szczegóły proponowanej nam oferty, by uniknąć przykrych rozczarowań. Budowa domu jest inwestycją na lata. W naszym nowym domu chcielibyśmy czuć bezpiecznie i swobodnie, ponieważ będziemy w nim zarówno odpoczywać, spędzać czas z rodziną, a niekiedy także pracować. Nasz dom musi więc spełniać szereg kryteriów, by stał się miejscem z naszych marzeń. Gotowy projekt domu jednorodzinnego może nie spełnić naszych oczekiwań.

Klasyczny przykład – schody na pierwsze piętro, czasem również na drugie. W folderach, czy nawet multimedialnych animacjach występują często schody wąskie i wielokrotnie złamane. Niekiedy nawet są to schody spiralne. Wyglądają cudownie i zajmują mało miejsca. Problem pojawia się wtedy, gdy prezentowany projekt zakłada tylko ten jeden sposób dostania się na górę, co w przypadku np. wymiany mebli po kilku latach może doprowadzić do sporych komplikacji. Trudno także wyobrazić sobie, jak osoba starsza, chora lub niepełnosprawna miałaby dostać się na wyższą kondygnację.

Sprawa może wyglądać podobnie w przypadku naszej nowej, pięknej i przestronnej łazienki do której można się dostać jedynie przechodząc przez cały dom, wzdłuż wielkich okien, które dają szansę przechodniom i sąsiadom na obejrzenie naszej porannej garderoby. Gotowy projekt domu jednorodzinnego potrafi zawierać więcej takich niespodzianek.

Czy jest na to rada? Owszem – wystarczy zachować zimną krew i rozsądek podczas wyboru projektu. A co najważniejsze - pamiętać, że dom ma nam służyć jako miejsce zamieszkania, a nie imponowania znajomym. Architektura nie przez przypadek klasyfikowana jest jako sztuka użytkowa - to, co ładnie wygląda, musi być również praktyczne. A więc, zanim ruszy budowa domu, warto spędzić trochę czasu i zastanowić się, czy ten konkretny, gotowy projekt domu jednorodzinnego jest dla nas naprawdę najbardziej odpowiedni.

---

Bartosz Chmielewski
Redaktor serwisów: Buduj Dom Pasywny, Materiały Budowlane oraz Artykuły do przedruku


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Licencjonowany czy normalny człowiek?

Licencjonowany czy normalny człowiek?

Autorem artykułu jest Romuald Szczypek



Tekst o udziale w dyskusjii na temat IVRP
Starym zwyczajem – nawiązując do tekstu z porannej coniedzielnej prasówki - http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul&id=3019 poczułem się zobligowany do wyrażenia własnych poglądów. Od dłuższego czasu – obserwując powstające w Polce licencje – na wszystko i wszystkich – niczym grzyby po deszczu – myślałem, że znów zapadłem w koszmarny „socjalistyczny sen”. Wtedy też nie można było samodzielnie myśleć, a tym bardziej uważać się za uczciwego człowieka. Towarzysz sekretarz zawsze wiedział lepiej. Nawet o tym czy jestem głodny i na co mam smak.

Opisywany „koszmar senny” ktoś nam w Polsce ponownie zafundował...

W początku powstawania licencji dla pośredników obrotu nieruchomościami miałem przyjemność, a może nieprzyjemność śledzić „wywijasy myślowe” jednego z krakowskich instytutów nieruchomości. Zachwycali się wiedzą „mądrych ludzi” sprowadzanych z za oceanu. To na tej podstawie lansowano konieczność wprowadzenia licencji. Bo to prawdopodobnie było jednym z objawień amerykańskich.

Kurs za kursem, praktyka za praktyką, licencja za licencją i tak zaczęło kręcić się polskie życie w obrocie nieruchomościami. Miałem okazję poznać kulisy licencji nr 13 w obrocie nieruchomościami. Dysponuję formalnymi dowodami jej dotyczącymi. Na podstawie tych dokumentów twierdzę, że nadawanie licencji przeważnie nie ma nic wspólnego z elementarną ludzką przyzwoitością. To jest mechanizm zniewalania ludzi i robienia na tym dużych pieniędzy. To jest udowadnianie, że pośrednika – mimo wszystko – nie trzeba pytać ile razy w roku ma być czyszczony komin z sadzy...To jest mechanizm „nabijania kasy” niektórym polskim cwaniakom. I to wszystko w majestacie prawa. Pod osłoną ustaw i rozporządzeń. Dla przepływu pieniędzy za szkolenia nie do kasy państwa, a do kasy jakiejś, uzurpującej sobie fikcyjne prawa, federacji...Sprytny mechanizm rodem z poprzednich RP.

Mam nadzieję, że IV RP zmierzy się z takimi idiotyzmami i wyeliminuje je z polskiego słownictwa.

Prowadząc kursy z zakresu doradztwa nieruchomościowego miałem okazję przeczytać wywody myślowe „Wiedza to nie tylko władza, ale również pieniądze” z posłowia Jareda Shlaes-a do książki Tajemnice kuchni doradcy nieruchomości”.
Ciekawych zapraszam na stronę http://republika.pl/eres9596/kurs.html

Buntowałem się zawsze przeciwko licencjom i czynię to nadal. Jestem przeciwny wszelkim formom zniewalania ludzi. Uważam, że każdy dysponując własnym instynktem samozachowawczym będzie w każdej sytuacji życiowej potrafił podjąć decyzję. Dotyczy to też zakupu domu czy mieszkania.

Prawie przez całe swoje życie miałem do czynienia z zaspokajaniem potrzeb mieszkaniowych ludzi – w każdej formie. Aktualnie sprzedaję projekty domów i rozmawiam z przyszłymi inwestorami. Nie zauważam by ci inwestorzy szukali ludzi z licencjami. Robią to w ostateczności – przy sprzedaży mieszkań i domów, – gdy sami nie mają na widoku potencjalnego kupującego.

Po co to piszę?

Piszę podbudowany zapowiedziami rządu o braku kar za brak licencji. Brawo! Zaczynają wreszcie widzieć przeciętnego Kowalskiego jako rozumnego człowieka.

A może to naprawdę nastają czasy systemu przyjaznego ludziom? Czasy ponownego ocknięcia się z socjalistyczno-hybrydowo-kapitalistycznego snu o kolejnych licencjonowanych koszmarach.

Piszę dla wzbudzenia ludzkiego buntu i obywatelskiego niezadowolenia. Dla podkreślenia, ze każdy sam potrafi kupić czy sprzedać dom. Do tego nie potrzebuje licencji.

---

http://republika.pl/eres9596/murator.html http://eres9596a.bazarek.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Budujemy...

Budujemy...

Autorem artykułu jest Ivo -



artykularnia_import

Finezja budownictwa jest przeogromna. Rynek pęka w szwach od oferujących się firm budowlanych. Każda walczy o klienta, oferując ciekawe promocje (jedna ściana zupełnie za free). To był oczywiście żarcik, nie spotkałem się jeszcze z taką ofertą promocyjną. Aczkolwiek promocje w swojej ofercie posiadają. Tak myślałem na temat tego co firmy mogłyby oferować - rzetelność. O tak, z usług takiej firmy bym skorzystał. Oczywiście, jeśli były by to puste obietnice, zwymyślałbym taką firmę. Lecz jeśli już bym trafił na porządną firmę, polecał bym ją każdemu znajomemu. Ooo tak. Porządnie wykonane posadzki, elewacje i docieplenia. Wykorzystane wysokojakościowe tynki gipsowe i wylewki.



"Szukajcie a znajdziecie..." jak ktoś kiedyś rzekł... ja poszukam i jestem przekonany, że znajdę firmę, która zapewni mi rzetelność wykonania.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

W jaki sposób napić się własnego wina?

W jaki sposób napić się własnego wina?

Autorem artykułu jest Romuald Szczypek



Tekst dla Polaków wracających do kraju i ewentualnie szukających pomysłów na dalsze życie.

Polska od 2004 roku jest w Unii Europejskiej. Okno na świat zostało otwarte.

Nim przeciętny Polak nabierze pełnej rutyny i pozna swoje nowe możliwości minie jeszcze trochę czasu. Musimy przejść fazę początkowego zauroczenia możliwościami wyjazdów zarobkowych.

Zgodnie z powiedzeniem: ”nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre” trzeba te wyjazdy potraktować pozytywnie. To droga do wzbogacenia się wielu młodych ludzi. Wyjadą, popracują, odłożą i przeważnie – w zdecydowanej większości – powrócą do kraju. Będą jeszcze młodzi, a więc za wcześnie na bycie rentierem.

Warto będzie pomyśleć o własnym domu i o robieniu nadal czegoś innego niż dotychczas.

Propozycją tego tekstu jest zainteresowanie czytających możliwością budowy domu jednorodzinnego w otoczeniu ogrodu – winnicy. Taka realizacja planów przyszłościowych to zainwestowanie zarobionych pieniędzy w czasie „saksów” i urządzenia gniazdka dla swojej rodziny z równoczesnym uruchomieniem domowego miejsca pracy rodzinnej – by uzupełnić ubytek pieniędzy zainwestowanych w budowę domu.

Polska – po wejściu do Unii Europejskiej – ma złagodzone rygory dotyczące produkcji wina. Istnieją i poprawiają się możliwości stania się „domowym wytwórcą win do obrotu”. Ta nazwa nowego zawodu nie musi interesować wszystkich czytających ten tekst. Zainteresuje z pewnością nowe elity – posiadające gotówkę - i lubiące od czasu do czasu wypicie kieliszka dobrego wina.

A czemuż to nie mogłoby być wino z własnej winnicy? Co własne – zawsze najlepiej smakuje.

Jeśli już będziemy na etapie potwierdzenia własnego zainteresowania poruszaną tematyką – wejdźmy na stronę plikowni winiarzy zielonogórskich
http://www.winiarze.zgora.pl/index.php?option=com_docman&task=cat_view&gid=24&Itemid=49
i pobierzmy darmowe ebooki:
1.Jak napisać biznes plan?;2.O winie i budowaniu domu;3.O winorośli i samo zatrudnieniu.

Ebook o biznes planie pozwoli nam odświeżyć sobie wiadomości na temat możliwości biznesu, jakim może być winnica,a pozostałe ebooki – być może – zwiększą i spotęgują poziom napięcia naszych chęci zamieszkania we własnym domu i wypicia kieliszka wina w ciszy zieleni winnicy otaczającej nasz dom.

Poniższe linki mogą być pomocne w realizacji naszych nowych planów.

---

http://republika.pl/eres9596/murator.html http://eres9596a.bazarek.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dom - budować czy nie!?

Dom - budować czy nie!?

Autorem artykułu jest Damian Damian



artykularnia_import

Nie ma się nad czym zastanawiać. Przecież ceny nieruchomości w Bielsku-Białej rosną, nie mówiąc już o większych miastach takich jak Kraków, Warszawa czy Zakopane. Jak sobie wejdziemy na jakąkolwiek stronę instrnetową, która zawiera oferty sprzedaży działek, domów czy mieszkań to możemy przekonać się, jak drogie są nieruchomości.

Ostatnio przeczytałem na www.gazetabudowlana.pl o cenach mieszakań i porównałem je z ceną mkw domu. Powiem szczerze, że w obecnej chwili nie dałbym za 1 mkw mieszkania 4 tyś. zł (Bielsko-Biała) lub 10 tyś. zł (Warszawa) i to w stanie developerskim. Przecież to trzeba jeszcze wykończyć!

Budowa domu może dla niektórych być udręką, ale powiem szczerze, że to dalej się opłaca. Wg mnie - albo budować albo kupić już zaczętą budowę i po prostu ją dokończyć. Mnie udało się wybudować dom w stanie surowym tuż przed tym wielkim bumem cenowym, jaki nastąpił końcem 2006 roku i trwa do tej pory.

Jednak mimo że ceny materiałów są drogie i tak bardziej opłaca się budować swoje cztery kąty niż je kupować w bloku.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

6 kroków do właściwie urządzonej kuchni

6 kroków do właściwie urządzonej kuchni

Autorem artykułu jest Piotr Broniarczyk



Urządzenie kuchni – niby sprawa prosta i oczywista. Każdy wie, że powinny się w niej znaleźć: lodówka, kuchnia, zlewozmywak, drobny sprzęt AGD i… no właśnie masa innych sprzętów. Jak to wszystko zorganizować? Oto 6 praktycznych wskazówek, które pozwolą na wygodne i funkcjonalne urządzenie kuchni.

Przede wszystkim musimy pamiętać, że kuchnia jest miejscem pracy, a jej urządzenie powinno tę pracę ułatwiać. Dlatego też rozważania nad kolorem ścian, szafek czy płytek zostawmy sobie na później. W pierwszej kolejności skupmy się na meritum: odpowiednim ustawieniu mebli i kolejności sprzętów AGD.



Główna zasada urządzania kuchni jest prosta: sprzęty kuchenne powinny być ustawione zgodnie z kolejnością czynności wykonywanych podczas przygotowywania posiłków. Przypomnijmy sobie, co robimy, gdy przygotowujemy posiłki. Zwykle najpierw wyjmujemy produkty z lodówki, następnie myjemy je lub obieramy i na końcu gotujemy, smażymy lub pieczemy. Spróbujmy, zatem, tak zaprojektować kuchnię, aby przypominała wygodna taśmę produkcyjną – tylko w przenośni oczywiście. Trzema głównymi punktami tej taśmy są lodówka, zlewozmywak i kuchenka i to ich ustawieniu poświęcimy najwięcej czasu.



1. Lodówka i szafki do przechowywania żywności

Najlepiej ustawić je jak najbliżej drzwi kuchennych. Istnieją co najmniej 2 bardzo rozsądne argumenty przemawiających za takim właśnie rozwiązaniem. Po pierwsze skracamy dystans jaki musimy pokonać z torbami wypełnionymi zakupami, a tej sytuacji każdy metr ma znaczenie. Po drugie to właśnie do lodówki czy szafki z jedzeniem zaglądamy klika lub nawet kilkanaście razy w ciągu dnia. Nie zawsze jest to związane z samym przyrządzaniem posiłków. Gdy w trakcie ważnego meczu lub ulubionego serialu nagle nachodzi nas ochota na małą przekąskę, można po nią sięgnąć zaraz po wejściu do kuchni.



2. Blat pomocniczy

Pomiędzy lodówką i zlewozmywakiem warto umieścić blat pomocniczy - powinien mieć długość od 40 do 60 cm. Jest to miejsce, na którym położymy produkty przed włożeniem do lodówki, jak i na te produkty, które z niej wyjmiemy, by przygotować posiłek. Ilość blatów jest często niedoceniana w czasie projektowania kuchni, ale ich przydatność okazuje się wręcz nieoceniona w czasie jej użytkowania. Nie rezygnujmy zatem zbyt pochopnie z tych przestrzeni roboczych. (więcej o blatach kuchennych).




3. Zlewozmywak

Jak wiemy służy do wstępnej obróbki produktów: mycia, płukania. Warto, zatem, umieścić go w pobliżu lodówki. Jeśli nasza kuchnia będzie wyposażona w zmywarkę, wówczas być może wystarczy zlewozmywak jednokomorowy. Dla osób zmywających w sposób tradycyjny bardziej odpowiedni wydaje się większy zlewozmywak. Co ważne nie powinien stać bokiem do ściany, gdyż możemy przez przypadek ochlapać ścianę; ani tuż przy kuchence gazowej, ponieważ podczas zmywania możemy zalać palniki.



4. Główny blat

Powinien on mieć długość od 60 do 120 cm. Pamiętajmy: im dłuższy tym wygodniej się przy nim pracuje. Jest to główne miejsce przygotowywania posiłków. To tutaj kroimy lub obieramy produkty przed włożeniem ich do garnka, na patelnię lub do piekarnika. Warto przemyśleć również jego szerokość tak, aby swobodnie mieściła się na nim większa deska do krojenia czy miska a nie tylko mały talerzyk. Nad blatem roboczym warto umieścić gniazdka elektryczne. Przydadzą się do podłączenia robotów kuchennych, blenderów czy mikserów – nieodłącznych pomocników przy przygotowywaniu potraw.




5. Kuchenka

To miejsce smażenia, pieczenia i gotowania. Podobnie jak zlewozmywak, kuchenka nie powinna stać bokiem do ściany (ściana może się nagrzewać lub pochlapać np. tłuszczem); ani przy oknie, bowiem podmuch wiatru może zgasić płomień. W pobliżu kuchenki warto umiejscowić szafki do przechowywania garnków czy patelni, tak aby wszystkie potrzebne naczynia były w zasięgu ręki.




6. Blat końcowy

Za kuchenką warto umieścić blat końcowy o długości ok.40 cm, na którym nakładamy gotowe potrawy na talerze i przenosimy na stół. Posłuży również np. do ozdabiania potraw. W pobliżu blatu końcowego warto znaleźć miejsce na nakrycia stołowe: talerze, miski czy sztućce.




Przestrzeganie tych zasad pozwoli na zaprojektowanie wygodnego i funkcjonalnego wnętrza, w którym przygotowywanie posiłków będzie łatwe i przyjemne. Oczywiście nie zawsze możliwe jest odwzorowanie zaproponowanego ustawienia np. ze względu na plan wnętrza lub usytuowanie pionu wodno-kanalizacyjnego. Pamiętajmy jednak, że niezależnie od dokładnego rozkładu sprzętów i mebli kuchennych, w kuchni przede wszystkim powinniśmy czuć się swobodnie i wygodnie.



Więcej porad odnośnie urządzania mieszkania lub tez sprzętów RTV i AGD znajdziesz na stronie: http://www.okazje.info.pl/porady.php

---

Okazje.info.pl – najgorętsze oferty, promocje i wyprzedaże sklepów internetowych i marketów w jednym miejscu.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy warto teraz kupować mieszkanie?

Czy warto teraz kupować mieszkanie?

Autorem artykułu jest Tobiasz Duda



Od kilku lat obserwujemy na rynku gwałtowny wzrost cen nieruchomości. Gospodarka w Polsce zaczęła pnąć się w górę w spodziewanym i zapowiadanym już przez analityków momencie. Nikt jednak nie spodziewał się, aż tak rychłej bomby. Ceny mieszkań zaczęły nieustannie iść w górę i nadal nie wiadomo kiedy ten szok cenowy, by miał minąć. W komfortowej sytuacji znajdują się te osoby, które kilka lat temu zakupiły nieruchomości w większych aglomeracjach.
Od kilku lat obserwujemy na rynku gwałtowny wzrost cen nieruchomości. Gospodarka w Polsce zaczęła pnąć się w górę w spodziewanym i zapowiadanym już przez analityków momencie. Nikt jednak nie spodziewał się, aż tak rychłej bomby. Ceny mieszkań zaczęły nieustannie iść w górę i nadal nie wiadomo kiedy ten szok cenowy, by miał minąć. W komfortowej sytuacji znajdują się te osoby, które kilka lat temu zakupiły nieruchomości w większych aglomeracjach. Warszawa, Wrocław, Kraków to są miejscowości, gdzie ceny mieszkań wzrosły nawet dwukrotnie. Szczęśliwcami można nazwać osoby, które kiedyś zakupiły mieszkania i przez ten czas wynajmowały lokal. Nie należy inwestować w nieruchomość dla samego wzrostu jej wartości. Jeżeli kupimy mieszkanie i nie będzie ono wynajmowane – to dopłacamy do niego.
Czy teraz jest za późno, żeby kupić mieszkanie?

Wydaje mi się, że ceny na rynku będą nadal rosły, być może nie aż w tak przerażającym tempie jak 2 lata temu, ale przynajmniej w połowie. Jeżeli liczymy na długoterminowy zysk i liczymy na wzrost wartości nieruchomości to warto kupić dom lub go poprostu wybudować. W tej chwili mieszkanie w stolicy 50-60m2 kosztuje czasami więcej niż dom jednorodzinny w okolicach Warszawy. Dlatego zastanów się sam czy warto gnieść się w bloku, w małym mieszkaniu, czy też warto mieć swój własny dom z dużym ogrodem i garażem, urządzonym w własnym stylu.
Szybko rosnące ceny nowych mieszkań sprawiają, że już teraz Polaków nie trzeba specjalnie zachęcać do budowania własnego domu.
Każdy chciałby mieć swoje własne cztery kąty. Mieszkasz w mieszkaniu nie możesz już znieść życia w bloku? Ciągłe wrzaski na klatce schodowej, za głośno puszczona muzyka czy też za małe mieszkanie! To są problemy każdego tzw. blokowca. Sam mieszkam w bloku i wiem jakie to jest uciążliwe. Jeśli ktoś wychował się na wsi to zawsze będzie go ciągło do tego miejsca. Jednak wiele osób boi się takiej budowy własnego domku. Pojawiają się pytania: Z kąd wziążć tyle pieniędzy? Czy poradzę sobie ? Ile czasu to zajmie ?

Te pytania stawia sobie każdy, który nosi się z myślą o budowie własnego domu. Sam byłem w podobnej sytuacji jeszcze rok temu, gdy w końcu zdecydowałem stanowczo o rozpoczęciu budowy własnego jednorodzinnego domku. I w dniu dzisiejszym jestem przy pracach wykończeniowych w środku. Tylko ja miałem to szczęście, że działkę kupowałem o kilka lat wcześniej, gdy ceny działek budowlanych wahały się w cenach od 8 do 12 tyś za 8 arów. Teraz cena za taki kawałek działki jest o 2 razy większa.

Wiele osób decyduje się na wariant z kredytem. Mało kto posiada na samym początku kwotę, która byłaby wystarczająca do wybudowania całego domu, aż po zamknięcie go na klucz. Trzeba liczyć się ze wzrostem cen materiałów budowlanych, które w ostatnim czasie gwałtownie wzrosły. Dla porównania mogę podać, że rok temu jedna czerwona cegła kosztowała około 50-55gr, a teraz można się spotkać ze wzrostem do ponad 1,60 zł za jedną cegłę. Kupno 1000 sztuk równa się z kosztem 500 zł licząc taką cenę rok temu, teraz natomiast zapłaciłbyś 1600 zł. To jest tylko jeden z wielu potrzebnych materiałów budowlanych. Jednak te ceny nie zniechęcają ludzi do kupna działek i do budowania domów. Coraz częściej ludzie decydują się na taki krok. Szybki wzrost cen na rynku jest spowodowany gwałtownym wzrostem naszej gospodarki.

Czy warto budować dom? Tak. Sam zobacz ceny nieruchomości poszły w górę jak szalone i cały czas rosną. Nie ma nad czym się zastanawiać. Jeśli nie wiesz od czego zacząć, nie potrafisz niczego zrobić. To rozejrzyj się i zobacz ile na rynku jest firm, czekające na pracę. Z roku na rok jest coraz więcej firm budowlanych bo nasz rynek pęka w szwach od prac budowlanych. Firmy nie nadążają z robotami, dwoją się i troją, aby zarobić jak najwięcej póki jest okazja. A ty na co czekasz? Weź się chłopie do roboty!

Z drugiej strony można zbudować dom jeszcze taniej niż to jest możliwe. Jeśli stać cię by wynajmować firmę jedna, drugą to powodzenia! Nie jedna osoba zniechęciła się na firmach. Z doświadczenia wiem, że firmy chcą wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy za wszelką cenę. Wokół można zobaczyć wiele rozpoczętych budowli i po prostu jest tyle pracy, czasami firma, która pracuje na jednej budowie chce złapać od razu drugą bo jest tak duża konkurencja, że czas ich goni i bardzo często zdarza się, że uciekają oni z jednej budowy na drugą nie kończąc wykonanego dzieła.

Nie ufasz firmie? Chcesz zaoszczędzić na budowie?
Czas abyś nauczył się sam pracować na budowie. Nie jedną rzecz w swoim domu mógłbyś zrobić sam i na dodatek nie musiałbyś nikomu płacić! Pomyśl sam co jesteś w stanie sam wykonać? Wykończenia w środku to nie trudne rzeczy: malowanie ścian, podłogi, układanie płytek ceramicznych czy też gipsarowanie ścian. Nikt nie urodził się z tymi umiejętnościami, ale każdej rzeczy można się nauczyć. Pomyśl nad tym jaki dom cię interesuje? Ile będzie Ci potrzebne pieniędzy? I nie czekaj ! Zacznij budowę własnego domu jednorodzinnego. Zawsze marzyłeś/aś o swoim własnym ogródku i dużym domu? Teraz masz możliwość spełnienia swoich marzeń! Im dłużej czekasz tym coraz dalej te marzenia będą się oddalać.


---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Jak wybudować dom jednorodzinny za połowę ceny

Jak wybudować dom jednorodzinny za połowę ceny

Autorem artykułu jest Piotr Waydel



Od zawsze, zastanawia mnie irracjonalność zachowań ludzi, pragnących wybudować sobie dom.
Od zawsze, zastanawia mnie irracjonalność zachowań ludzi, pragnących wybudować sobie dom. Bardzo często zaciągają oni na ten cel wieloletni kredyt, który jest ogromnym obciążeniem dla ich bieżącego budżetu, a w niepewnej sytuacji rynkowej i nieprzewidywalnej przyszłości, stwarza duże ryzyko niewypłacalności i utraty domu. Zakładają tym sobie stryczek na szyję i zgadzają się na życie w trudzie, przez bardzo wiele lat.
Często również, po wybudowaniu, okazuje się, że to nie jest taki dom, jaki sobie wymarzyli. Nie bez powodu mówi się, że dopiero trzeci spełnia oczekiwania.

Dla znacznie mniej ważnych spraw, takich jak podwyżka o 100 czy 200 zł, lub awans na wyższe stanowisko, ludzie potrafią poświęcić mnóstwo czasu i zadać sobie wiele trudu.
W przypadku planowania domu, najczęściej oglądają obrazki, czytają reklamy, porównują ceny, słuchają rad sąsiada, lub krytyki teściowej i poszukują najlepszego kredytu. Najchętniej powielają rozwiązania z najbliższego otoczenia, lub propozycje medialne. Mają mgliste pojęcie o różnych technologiach, materiałach i rozwiązaniach. Najczęściej również nie potrafią zweryfikować ofert, ani policzyć, czy są racjonalne.

Inwestor zdaje się najczęściej na projektanta i wykonawcę, a każdy z nich ma swój punkt widzenia i swój interes. W takim trójkącie trudno o porozumienie.
Poza tym, rzadko który projektant czynnie, czyli fizycznie, uczestniczył w budowach. To, co dobrze wygląda na papierze, zdarza się, że jest niemożliwe fizycznie. Jako student, w ramach praktyk, uczestniczyłem kiedyś w budowie domu mieszkalnego, w planach którego suma wymiarów wewnętrznych była większa od zewnętrznych.

Aby zminimalizować koszty, wyeliminować błędy i osiągnąć wymarzony cel, trzeba zainwestować swój czas na zdobycie odpowiedniej wiedzy, oraz spróbować nauczyć się na cudzych doświadczeniach i błędach. Zwróci się stokrotnie.

Tu uważam, że przede wszystkim należy poznać przynajmniej niektóre rozwiązania, związane z budownictwem pasywnym, oraz zastanowić się nad częściową autonomią. Zalążek takiej informacji znalazłem na stronie drewnozamiastbenzyny.pl

Sama wiedza jest absolutnie niezbędna, ale nie wystarczy do osiągnięcia celu postawionego w tytule. Należy się zastanowić, gdzie i jak można wydać mniej, bez szkody dla jakości. Podam dwa przykłady.

Parę lat temu kupiłem dom do pełnego remontu, aby osobiście potrenować wszystkie roboty wykończeniowe. Dom ma powierzchnię około 320 m2. Między innymi należało w nim zrobić centralne ogrzewanie. Odwiedziłem sześć, czy siedem różnych firm, zajmujących się instalacją. Przedstawili mi oferty wstępne w przedziale od 25000zł do 54000zł. Oczywiście zgodnie z moimi założeniami, zdecydowałem się sam wszystko zrobić.

Aby obniżyć koszt zakupu grzejników i materiałów, skontaktowałem się z ludźmi, którzy też potrzebowali zrobić CO. Razem uzbierało się tego całkiem sporo. Odwiedziłem kilka hurtowni i zaproponowałem najmniejszej, oczywiście z innego rejonu, która miała niższe upusty u producentów niż pozostałe, wspólne zamówienie. Całość zamówienia poszła na jej rachunek. Ponieważ większość została zapłacona praktycznie gotówką, dostaliśmy dodatkowy bonus w stosunku do cen zakupów innych hurtowni. Hurtownia na nas nie zarobiła, ale uzyskała na stałe lepsze upusty. Ponieważ byliśmy z innego rejonu, nie zrobiła sama sobie konkurencji. My kupiliśmy taniej, niż kupują duże hurtownie.

Instalację montowałem wieczorami, przez dwa tygodnie. Całkowity koszt wszystkich materiałów wyniósł niecałe 11000zł. Porównując do najtańszej oferty, zarobiłem przez te kilkanaście wieczorów 14000zł, wiele się nauczyłem i poznałem wiele osób. Myślę, że był to czas dobrze wykorzystany.

Inny przykład:

Kowalski pracuje na budowach. Dostaje na rękę 1600zł, co kosztuje jego pracodawcę 3000zł. Pracodawca musi jeszcze na nim zarobić i pokryć inne koszty. Załóżmy, że cena sprzedaży pracy Kowalskiego przez firmę wynosi tylko 4000zł.
Wiśniewski pracuje jako nauczyciel. Zarabia tak samo jak Kowalski.
Każdy z nich może w najlepszym przypadku kupić tylko 40 % pracy drugiego, chociaż tak samo zarabiają.

Mogą się zatrudnić wzajemnie na czarno, ale to jest już nielegalne. Nawet wzajemna, bezpłatna pomoc sąsiedzka jest definiowana jako szara strefa. Fiskus chce w takim przypadku podatku od darowizny, jaką jest przysługa, lub podatku od działalności gospodarczej od każdego z nich. W zasadzie wzajemna pomoc jest barterem wewnętrznym. Można to również nazwać bankiem czasu, bankiem usług, czy porównać do działalności typu LETS.

Ale jeśli zna się dobrze przepisy i różne formy działalności, można to zrobić legalnie.

W zeszłym roku w ramach nauki i praktyk, uczestniczyłem w kilku małych prywatnych budowach. Koszt wybudowania w zależności od zastosowanej technologii wyniósł od 870zł/m2 do 1120zł/m2, bez ceny ziemi, przyłączy i białego montażu.

Od przyszłego roku, indywidualnym inwestorom nie będzie przysługiwał zwrot różnicy VAT, jako że należy się tylko bogatym inwestorom. Działając wspólnie można będzie rozwiązać ten problem.

Dużo łatwiej również, można rozwiązać problem kredytu, jeśli buduje dobrze i bardzo tanio, dzięki czemu wartość hipoteki znacznie przewyższa zapotrzebowanie na finanse.

Przedstawiłem powyżej tylko drobną cząstkę informacji i możliwości. Takie możliwości kryją się nie tylko przy budowie domu, ale praktycznie wszędzie.

Artykuł ten ma za zadanie zmusić do zastanowienia się przed podjęciem decyzji, często rzutującej na całe życie. Skierowany jest przede wszystkim do ludzi przedsiębiorczych, wytrwałych i zdecydowanych. Jest to wstęp do próby stworzenia niesformalizowanej, zdecentralizowanej, otwartej struktury sieciowej, opartej na współpracy, zaangażowaniu i myśleniu.
W tym celu powstaje strona internetowa i następne artykuły czekają na publikację.

Piotr Waydel

---

Piotr Waydel


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Koszt budowy domu pasywnego

Koszt budowy domu pasywnego.

Autorem artykułu jest Piotr Waydel



Panuje powszechna opinia, że dom pasywny jest droższy, a nawet dużo droższy niż dom energooszczędny i jest jeszcze zbyt drogi, aby go promować w naszym kraju.

W Unii powstało już ponad 10000 domów pasywnych, wykonanych zgodnie z założeniami ustalonymi przez Instytut Domów Pasywnych w Darmstadt. ...
Panuje powszechna opinia, że dom pasywny jest droższy, a nawet dużo droższy niż dom energooszczędny i jest jeszcze zbyt drogi, aby go promować w naszym kraju.

W Unii powstało już ponad 10000 domów pasywnych, wykonanych zgodnie z założeniami ustalonymi przez Instytut Domów Pasywnych w Darmstadt. Początkowo koszty budowy były nawet do 40% wyższe od średniej. Teraz przyjmuje się, że są wyższe 15-20%.

Jest to jednak informacja myląca, przede wszystkim dlatego, że porównuje się koszt 1m2 nie uwzględniając standardu wykonania. Inwestorzy, którzy decydują się na wybudowanie domu pasywnego, nie są ludźmi przeciętnymi i najczęściej decydują się na dużo lepsze materiały i dodatkowe rozwiązania, co oczywiście podnosi koszty.

Aby porównanie było miarodajne, należałoby uwzględnić podobne materiały i racjonalne rozwiązania. Przy takich założeniach koszt budowy domu pasywnego o U=0,15 W/m2K jest o 5-7% niższy od domu energooszczędnego o takiej samej powierzchni i U=0,60 W/m2K.
W domu pasywnym prostsza, czyli tańsza, jest bryła budynku, nie jest potrzebne centralne ogrzewanie, zbędne są kominy. Potrzebna jest grubsza izolacja, ale jeśli jest to uwzględnione w projekcie, to różnica może wynosić od ok.30 zł/m2 izolowanej powierzchni. Należy zamontować okna 3-szybowe o całkowitym współczynniku U poniżej 0,8 W/m2K. Tu różnica zaczyna się od 140 zł za m2 okna. Drzwi wejściowe będą o kilkaset zł droższe.

W związku z niewydolnością wentylacji grawitacyjnej, jakaś forma rekuperacji, czy wentylacji wymuszonej, powinna być zastosowana w każdym rodzaju budownictwa. Koszt zainstalowania rekuperacji, uwzględnionej w fazie projektowej, zaczyna się poniżej 10 000 zł.

Niezbędne również jest wprowadzenie różnych rozwiązań zmniejszających zużycie ciepłej i zimnej wody, oraz zużycie prądu, ale to dotyczy każdego domu.

W Polsce powstało już kilka domów pasywnych. W szybkim tempie powstają nowe. Niektóre takie budowy są opisywane na bieżąco przez media.
Ponieważ są to początki, ewentualny, nieco wyższy koszt budowy w stosunku do standardowej, może mieć kilka dodatkowych powodów, takich jak:

Niewielka ilość firm, które potrafią zaprojektować dom spełniający wszystkie wymagania domu pasywnego.

Brak typowych rozwiązań, które wymuszają zamawianie projektów indywidualnych.

Cena nowości.

Brak wykwalifikowanych firm wykonawczych, które chciałyby się podjąć wykonawstwa za normalne stawki.

Niewielka wiedza inwestorów, co powoduje nieracjonalne rozwiązania i przeinwestowanie, takie jak np. stosowanie centralnego ogrzewania, czy pompy ciepła do pojedynczego niedużego domu pasywnego.

Decydując się na budowę domu pasywnego warto, już w fazie projektowej, zastanowić się nad zastosowaniem dodatkowych rozwiązań, takich jak kolektory słoneczne, wykorzystanie deszczówki, zagospodarowanie tzw. szarej wody, czy nawet separujących toalet. Ale to nie są już podstawowe koszty budowy.

W niemieckim standardowym domu pasywnym, o przykładowej powierzchni 140 m2 i przy 4 osobowej rodzinie, zużycie wszystkich rodzajów energii wynosi rocznie poniżej 3200 kWh. Gdyby całe to zapotrzebowanie pokryć prądem elektrycznym, roczny koszt byłby niższy od 1000 zł. Każdy może sam policzyć różnicę w kosztach utrzymania.

W sytuacji stale rosnących cen energii i kolosalnego zanieczyszczenia środowiska, oraz ze względu na podstawową racjonalność ekonomiczną, nie stać nas na to, żeby nasze domy nie były pasywne.

---

Piotr Waydel


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ogrzewanie w domu energooszczędnym i pasywnym

Ogrzewanie w domu energooszczędnym i pasywnym.

Autorem artykułu jest Piotr Waydel



W myśl dyrektywy unijnej, w niedługim czasie, wszystkie nowo budowane domy w Polsce będą musiały mieć certyfikat energetyczny i spełniać rygorystyczny warunek izolacyjności cieplnej. Dla zwykłego budynku energooszczędnego całkowity współczynnik przenikalności cieplnej będzie musiał być mniejszy od 0...
W myśl dyrektywy unijnej, w niedługim czasie, wszystkie nowo budowane domy w Polsce będą musiały mieć certyfikat energetyczny i spełniać rygorystyczny warunek izolacyjności cieplnej. Dla zwykłego budynku energooszczędnego całkowity współczynnik przenikalności cieplnej będzie musiał być mniejszy od 0,3W/m2K.
W przypadku domu pasywnego jest on mniejszy od 0,15W/m2K.

Przy spełnieniu tych warunków i rozsądnym rozwiązaniu problemu właściwej wentylacji, roczne zużycie energii, potrzebnej na ogrzanie przykładowego domu o powierzchni 150 m2, przy dzisiejszych cenach, jest na poziomie 150-300zł w przypadku domu pasywnego i 400-700 dla domu energooszczędnego, w zależności od użytego nośnika energii.

Bardzo wiele osób, oszołomionych reklamami i zafascynowanych wizją budowania własnego domu, planuje zainstalowanie centralnego ogrzewania, a nawet pompy ciepła, w domu który spełnia takie parametry. Pompy ciepła są oczywiście wspaniałymi urządzeniami i rewelacyjnie nadają się do pracy, ale tylko tam, gdzie będą właściwie wykorzystane.

Sens ekonomiczny takiego przedsięwzięcia jest żaden. To mniej więcej tak, jak instalować nowoczesną, niezawodną windę do domku z poddaszem użytkowym. Oczywiście, od strony technicznej nie ma żadnego problemu. Lub kupić autobus, żeby codziennie zawieźć swoje dziecko do szkoły na drugą stronę ulicy. Jeśli kogoś stać i ma taką fanaberię, to czemu nie.

Nawet gdyby eksploatacja pompy ciepła, czy układu centralnego ogrzewania, były zupełnie za darmo, a urządzenia niezniszczalne, to w tych warunkach i tak nigdy się nie spłacą w stosunku do rozwiązań racjonalnych ekonomicznie.

Załóżmy, że całkowity koszt takiej instalacji wynosi tylko 20000zł. Przyjmując niewiarygodnie niski koszt tego kapitału na 5%, otrzymujemy 1000zł rocznie.

Wykorzystując zamiast tego punktowe grzanie elektryczne, za kilkaset zł, lub we właściwie wybranych miejscach ogrzewanie podłogowe, za 1000-2000zł, otrzymujemy 10-40 krotną różnicę w koszcie kapitału. Przy wyżej wymienionych założeniach można przyjąć, że rocznie będzie to 30-100zł. A różnica w koszcie energii nie taka wielka, a nawet żadna, w przypadku powietrznej pompy ciepła i silnych mrozów.

Pozostaje problem najtańszego uzyskania ciepłej wody użytkowej, który często jest rozwiązywany przy okazji CO. Pompa ciepła ma znacznie mniejszą sprawność, jeśli chcemy otrzymać wysoką temperaturę, jaka jest potrzebna do CWU. Centralne ogrzewanie, może mieć punkt wspólny z CWU tylko poprzez piec dwufunkcyjny.

Optymalnym ekonomicznie sposobem na uzyskanie ciepłej wody w domu jednorodzinnym, przy dzisiejszych cenach, jest przepływowy piec gazowy, usytuowany w najbliższym możliwym sąsiedztwie łazienki, lub bojler elektryczny, jeśli nie ma gazu. Jeżeli kuchnia jest dalej, to lepiej zastosować w niej osobne elektryczne urządzenie przepływowe, lub mały bojler. Nie traci się wówczas czasu na czekanie na ciepłą wodę i energii, która idzie w ścianę.

Piotr Waydel
---

Piotr Waydel


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Strażnik domu – czyli na co zwrócić uwagę przy wyborze bramy garażowej?

Strażnik domu – czyli na co zwrócić uwagę przy wyborze bramy garażowej?

Autorem artykułu jest Robert Anacki



Podstawowym elementem na który zwracamy uwagę przy wyborze bramy garażowej jest jej estetyka. Warto jednak uwzględnić kilka niebanalnych czynników, które mogą mieć wpływ na łatwe i przyjemne użytkowanie. Pierwszym, który należy rozpatrzyć jest dostępna ilość miejsca na podjeździe. Jeżeli jest to og...
Podstawowym elementem na który zwracamy uwagę przy wyborze bramy garażowej jest jej estetyka. Warto jednak uwzględnić kilka niebanalnych czynników, które mogą mieć wpływ na łatwe i przyjemne użytkowanie. Pierwszym, który należy rozpatrzyć jest dostępna ilość miejsca na podjeździe. Jeżeli jest to ograniczona przestrzeń, warto zastanowić się nad kupnem bramy, która chowa się w części wewnętrznej garażu.

O wymiarach otworu na bramy garażowe warto pomyśleć już na etapie projektowania domu, ma to szczególny wpływ na cenę, dlatego że producenci oferują bramy w standardowych wymiarach nawet do o kilkadziesiąt procent taniej, niż te wykonywane na zamówienie.

Należy również zwrócić uwagę na producenta. Warto kupować bramy znanych i wiodących marek na rynku. Daje to gwarancję poprawnego działania produktów, a także bez problemowych obsługi serwisowej w razie problemów.

Do najpopularniejszych rodzajów bram możemy zaliczyć bramy segmentowe, rolowane i uchylne.

---

Ty też szukasz rzeczowych porad jak dbać o własny dom?


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

W czym może nam dopomóc feng shui?

W czym może nam dopomóc feng shui?

Autorem artykułu jest Grażyna Czajka-Bartosik



artykularnia_import

Czym dokładnie jest feng shui i do czego służy?. Podstawową rolą feng shui jest znalezienie odpowiedniego domu, czy mieszkania. Każdy dom, niezależnie od tego, czy o tym wiemy, czy nie, ma swój własny wykres, nazywany wykresem urodzeniowy domu. Aby go poznać, potrzebujemy kilku danych.



Co jest potrzebne, by sporządzić wykres urodzeniowy swojego domu, mieszkania, firmy?

W tym celu potrzebujemy:

- znać datę budowy domu,

- zrobić odczyt kompasu strony skierowania domu,

- musimy także umieć określić, gdzie nasz dom ma stronę skierowania.



Wykres urodzeniowy domu, nie ma nic wspólnego z siatką Bagua, tak popularną w systemie black hat feng shui. Wizualnie wygląda on jak zestaw liczb, po trzy w każdym polu. Mówią one jednak o wszystkim, co nas interesuje. Dom powstaje w określonym miejscu i czasie. Generalnie, uznaje się, że momentem „narodzin” domu, jest chwila, kiedy został on przykryty dachem. To jest właśnie ten moment. Wtedy, gdy Qi zostaje zamknięte w tym domu i ten moment determinuje wiele ważnych cech nowego domu, takich jak:



- jego charakter,

- predyspozycje zdrowotne mieszkańców,

- zasobność,

- strukturę wydarzeń w tym domu,

- wskazuje miejsca, gdzie powinny być sypialnie, pokoje wypoczynkowe, garderoby, łazienki, wc itp.

- wskazuje miejsca, gdzie powinny być okna,

- wskazuje miejsce, gdzie powinny być drzwi główne do mieszkania, domu..

- wreszcie determinuje miejsce dla drzwi tylnych,

- określa kierunki drzwi wewnętrznych,

- i wiele, wiele innych spraw.



Z wykresu możemy wyczytać wiele, bardzo wiele informacji, choćby takich jeszcze, jak: charakter domu (są domy szczególnie dobre dla twórców, artystów, dla życia rodzinnego, dla osób trudniących się finansami, czyli finansistów i wiele innych), lepsze i gorsze miejsca w tym domu, możemy dowiedzieć się, czy dom w ogóle będzie pomyślny dla tych konkretnych ludzi i całe mnóstwo innych informacji.



Dość powiedzieć, że wykres urodzeniowy domu nie tylko wskazuje na pewne zdarzenia, które mogą wydarzyć się mieszkańcom danego domu, ale także wywiera wpływ na postępowanie mieszkańców, na ich życie (tak, tak.. to nie żart). Istnieją domy, które w swoim wykresie posiadają takie informacje, jak skłonność mieszkańców do alkoholu, przemocy, kłótni, romansów i rozwodów. Czy któryś z takich domów, chciałybyście zająć?. Nie sądzę...A czy wiecie, że niektóre domy mają kilka takich cech?. A czy wiecie, że są także inne cechy wpisane w wykres, takie jak na przykład wypadki samochodowe?



W tym miejscu, ważna uwaga. Poprzez to, że dom powstaje w określonym czasie i miejscu, że ma swój wykres urodzeniowy – MA on także swoje niepowtarzalne feng shui, które po prostu jest zawsze tam, gdzie jest dom i człowiek.



Dlatego, wszelkie dywagacje na temat tego, czy ktoś wierzy, czy nie wierzy w feng shui, jest tym samym, co wiara, lub niewiara w słońce. I jedno i drugie po prostu J E S T. To niewiedza powoduje, że albo w coś wierzymy, albo nie. Wiedza nie potrzebuje wiary.



Warto także wiedzieć, że:



Feng Shui bez Człowieka NIE istnieje



Mało tego. Może się zdarzyć, że określony dom, nie będzie dobry dla tego konkretnego człowieka.



Poniżej dwa sposoby przedstawiania wykresu domu



http://www.fengshui-consultants.co.uk/img785.jpg




http://www.geocities.com/fengshui_us/graphics/loshu6.jpg



Oba dotyczą domu zbudowanego w 7 Okresie Feng Shui w roku 1985 o skierowaniu S1 i odczycie kompasu 162 stopnie. W feng shui raczej używamy tzw. wykresów tortowych, zamiast kwadratowych.



Jednak, aby zrobić wykres domu potrzebujemy znać datę jego budowy oraz dokonać odczytu kompasu strony skierowania budynku.



Pojęcie skierowania i osadzenia budynku w szkole Xuan Kong Feng Shui, nie jest tym samym, co skierowanie w szkole Black Hat. Abyśmy mogli zrobić wykres dla naszego domu, musimy bardzo dokładnie określić, gdzie nasz dom ma skierowanie, a gdzie jest jego Osadzenie.



W systemie Black Hat interesujemy się drzwiami głównymi, ale dla potrzeb Xuan Kong Feng Shui jest to nieprawidłowe. Musimy zatem nieco uściślić, czym jest Skierowanie w Xuan Kong Feng Shui. Skierowanie domu, to strona budynku, która otrzymuje najwięcej Qi typu Jang, to właśnie tu dokonujemy odczytu kompasu, aby określić dokładny typ Qi Jang, którą dom otrzymuje. Jeżeli chodzi o Qi typu Jang, odnosimy to do Qi środowiskowej, nie do Qi Jang, w rozumieniu ludzkiej aktywności. Także nie odnosimy tego do położenia drzwi, ponieważ mogą one równie dobrze być w innym Pałacu (stronie domu) niż jego Skierowanie. Często decydującym jest to, że strona Skierowania posiada Ming Tang.



Warto wiedzieć, że ludzie pracują lepiej, gdy mogą funkcjonować w aktywnych pomieszczeniach, czyli tych typu Jang. natomiast będą znacznie zdrowsi i bardziej wypoczęci, gdy mogą spać i wypoczywać w pomieszczeniach pasywnych, typu Jin. Czy tak są projektowane domy?. Nie!. Niestety, niektóre domy zmuszają nas do aktywności w obrębie przestrzeni jin, a wypoczynku w miejscach jang.



Z wielu powodów, określenie, która strona domu jest stroną skierowania, jest często sporym wyzwaniem, nawet dla wprawnych konsultantów. Dzieje się tak z powodu wizji architektonicznych tworzonych bez elementarnej znajomości feng shui. Niemniej, aby określić skierowanie naszego domu, potrzebujemy garść podstawowych informacji i kompas.



Chociaż, w niektórych nowoczesnych domach, trudno jest określić Skierowanie i Osadzenie, ponieważ, jak już wspomniałam, są one budowane bez znajomości feng shui. Jednak, warto wiedzieć, że większość konstrukcji posiada tylko jedno Skierowanie i Osadzenie.



Zazwyczaj, w normalnym budynku, wszystkie piętra mają takie samo Skierowanie. Jednakże niektóre, nowoczesne domy (bloki mieszkalne), które mają odrębne mieszkania, mogą dla każdego mieszkania, mieć swoje własne Skierowanie, choć na oko tego nie widać.



Strona Skierowania jest określona jako strona, z której budynek otrzymuje najwięcej energii typu jang.



Warto też wiedzieć, że architektoniczny front budynku, nie zawsze pokrywa się z jego skierowaniem. Dlatego, jeśli architekt powie, że „tu jest front”, dla nas wcale tak nie musi być.



Najczęściej, architekci nazywają frontem architektonicznym miejsce, lub raczej stronę budynku, która jest architektonicznie zaprojektowana tak, aby służyła jako front. Zwykle jest to najbardziej reprezentacyjna ściana budynku. Także, zwykle – ale nie zawsze – zawiera ona główne wejście. Jednakże, ten architektoniczny front nie zawsze jest tym, co rozumiemy w Xuan Kong Feng Shui jako Skierowanie. To jest dla nas bardzo ważne!. Front architektoniczny może, ale wcale nie musi zawierać główne drzwi czy interesujący nas Pałac Frontowy.



Główne wejście jest podstawą przepływu Qi każdego budynku. Tędy wchodzi też Ludzki Smok. Jednakże, ponieważ Skierowanie i drzwi główne to nie to samo, możemy je często znaleźć w różnych stronach budynku. Ale zdarza się, że Główne wejście może być także zlokalizowane na tej samej ścianie, co Skierowanie, tyle, że nie w tym samym 45 stopniowym sektorze kompasu (to jest temat dla bardziej zaawansowanych). Trzeba tu być ostrożnym i nie decydować pochopnie. W naszym rozważaniu, bierzemy pod uwagę wiele czynników. Oto niektóre z nich:



Okna są niezwykle ważne przy określaniu strony Skierowania budynku. Strona z największą łączną powierzchnią okien ma pierwszeństwo przed stroną, która ma mniejszą łączną powierzchnię okien. Okna, które można otworzyć, mają pierwszeństwo przed takimi, których nie można otworzyć. Jest to bardzo ważne!. W Feng shui, okna zamknięte są uważane za Górę, słabą, bo słabą, ale Górę.



Te wszystkie czynniki, muszą być wzięte pod uwagę, zanim podejmiemy decyzję, że dana ściana jest ścianą Skierowania. Ale to nie jest wszystko. Przyjrzyjmy się idealnemu modelowi domu, idealnie wkomponowanego w otoczenie, gdzie projekt architektoniczny współgra z feng shui.



A więc, idealnie zaprojektowany budynek, według terminologii Feng Shui powinien być usytuowany zgodnie z tzw. Zasadą Fotela (model Siling, Cztery Mityczne Zwierzęta) i powinien zawierać:



-jasno określoną stronę Skierowania, najlepiej na architektonicznym froncie budynku. Czyli mówiąc prościej. Front architektoniczny powinien być zarazem stroną Skierowania budynku. Czyli połączenie wizji architekta z wiedzą z zakresu feng shui. Idąc dalej



- na architektonicznym froncie, który jest stroną Skierowania, powinno znaleźć się główne wejście, największa powierzchnia okien, które powinny dać się otworzyć, droga, rzeka, otwarta przestrzeń. Najlepiej, by była to strona jaśniejsza, słoneczna i bardziej ruchliwa (czynniki zewnętrzne).


- jasno określoną stronę Osadzenia na architektonicznym tyle, zawierającą wzgórze, wzniesienie gruntu, inne budynki, ściany, drzewa oraz zamkniętą i spokojną przestrzeń. Osadzenie jest stroną budynku, dokładnie 180 stopni od strony Skierowania. Ta strona budynku powinna mieć najmniejszą powierzchnię okien. Specjalny nacisk powinien być położony na ścianę Osadzenia, by nie pozwoliła Qi opuścić domu, zanim Qi nie nakarmi domu i ludzi. Ściana Osadzenia powinna być solidna, by Qi mogła się gromadzić i być emitowaną z powrotem w kierunku domu. To jest to rola Czarnego Żółwia.


- oba boki budynku powinny być chronione przez inne budynki lub Góry. Powinny też mieć mniejszą powierzchnię okien (dających się otworzyć) niż strona Skierowania.


- drobne wzniesienie ( Chao Shan ) przed Ming Tang, które powinno się znaleźć na stronie Skierowania budynku.


- Jasno określony Ming Tang. W perfekcyjnej sytuacji, orientacja domu odpowiada wymaganiom Ming Tang.


-wewnętrzne zagospodarowanie domu, musi pasować do zewnętrznej sytuacji domu tj. aktywne pomieszczenia, powinny znaleźć się na architektonicznym froncie, bardziej spokojne pomieszczenia z tyłu domu.



Pamiętajmy także o tym, że czasem znajdujemy wszystko, co może decydować o stronie Skierowania: drogę i rzekę przed domem, główne wejście na architektonicznym froncie, wiele okien na froncie, ruch, nasłonecznienie itp.. Ale, jeżeli główne wejście i frontowe okna są kompletnie zasłonięte drzewami lub inną przeszkodą i słońce nie może dotrzeć do wnętrza, strona Skierowania może być gdzieś indziej !. Wtedy mamy dwa wyjścia: albo likwidujemy przeszkody albo szukamy innej strony Skierowania.



Ważne!. Jeśli źle wyznaczymy stronę Skierowania budynku, otrzymamy zły wykres dla domu. Dlatego, że na stronie Skierowania dokonujemy odczytu kompasu. W Feng Shui dokładność odczytu kompasu jest sprawą najwyższej wagi, podobnie, jak prawidłowe określenie Skierowania i Osadzenia domu. W tym określeniu wymagana jest absolutna dokładność. Dlatego każdy przypadek musi być rozważany indywidualnie, ponieważ biorąc pod uwagę występowanie architektonicznych udziwnień, nie ma możliwości opisania wszystkiego za pomocą krótkiego artykułu.



I jeszcze kilka słów o Ming Tang. Przytoczę tu fragment artykułu mistrza Heluo w tłumaczeniu M. Błądek:


Ming Tang ( - Jasny Hall)



Ming Tang jest często tłumaczone jako Jasny Hall, ponieważ słowo Jasny w tym kontekście wskazuje na światło lub jang i na słońce. Litera Ming jednak składa się z ideogramu słońca jak również z ideogramu księżyca lub cienia razem: + = .



Ming powinno być zatem rozważane jako idea nierozłączności jin i jang. Może tak być poprzez zmieszanie namacalnych ( jang ) i nienamacalnych ( jin ) właściwości Qi lub przez połączenie kształtu kwadratu ( jin i Ziemia ) z kształtem kopulastym ( jang i Niebo ). Ming odnosi się do zasady łączenia cech żeńskich z męskimi.



Większość praktyków Feng Shui uważa Ming Tang za jasne, otwarte miejsce, gdzie Qi jest żywe, aktywne, zachowane i zbierane, dostarczające budynkowi pozytywną Qi, co oznacza zarówno znalezienie wiecznego spokoju przez zmarłych jak i możliwości przeżycia dla żywych.



Oprócz tego, Ming Tang związane jest z chińskim władcą oraz planem miast i dlatego może także dotyczyć struktur budowlanych opartych na obserwacjach astronomicznych.



Ming Tang dla budynku jest z natury jang. Ming Tang jest miejscem, gdzie zbiera się i powstaje Sheng Qi ( Sheng Qi odnosi się do zdrowej energii, podczas gdy Sha Qi jest złą energią ). Ming Tang zwykle odnosi się do tej strony budynku, gdzie zbiera się najwięcej jang Qi, jest to zazwyczaj Skierowanie budynku, ale mniejsze “Ming Tang” można utworzyć dla każdego pomieszczenia.



Ming Tang wiązałoby się z pomyślną namacalną i nienamacalną Qi, którą można znaleźć w miejscu określanym jako strona frontowa – strona zbierająca Qi – budunku; dla grobów i cmentarzy jest to Yin Zhai, dla budynków potrzebnych żywym – Yang Zhai.



W tym miejscu musimy rozróżnić architektoniczny front i front w znaczeniu zasad Feng Shui. Front architektoniczny i front Qi nie zawsze są tym samym.



Ming Tang budynku może być w dowolnym kierunku. http://www.geocities.com/heluoarticles



Innym tematem jest zrobienie odczytu kompasem.


Co mierzymy: mierzymy stronę skierowania domu. O tym, już pisałam wyżej. Dla przypomnienia, jest to ściana, która ma największa powierzchnię okien, czy w ogóle przeszkleń. Jednak może być czasem problem z określeniem, która ściana jest stroną skierowania. Jest tak, ponieważ musisz wziąć pod uwagę nasłonecznienie, ruch, otwartość przestrzeni i kilka innych czynników.



Co jeszcze: otóż pomiarem jest linia prostopadła do ściany skierowania. Dobrym pomysłem jest wziąć karton i narysować na nim dwie czerwone linie, przecinające się pod kątem prostym. Na środku, na przecięciu tych linii przyklej swój kompas. Następnie z całym kartonem (najlepiej, gdy jest on kwadratowy, podejdź do ściany. Przyłóż jedną ze stron kwadratowego kartonika do tej ściany. Czerwona linia pokaże Ci odczyt.



Dobrze jest powtórzyć to samo w odległości 1 metra od ściany, a potem 2 metrów i uważać na wszelkie metalowe przedmioty na sobie i w pobliżu, bo one mogą fałszować odczyt.



Jeżeli igła kompasu jest niestabilna, drga, waha się, to także świadczy o określonej jakości pola magnetycznego wokół domu. Natomiast odchyłki w odczytach, mogą wskazywać na metale w ziemi, na sobie w pobliżu, na cieki wodne, lub inne zadrażnienia geopatyczne. Czasem rzeczywiście warto zbadać inne ściany i potem przeliczyć kierunek.



Nie możemy korzystać z informacji o kierunkach zawartych na mapach, ponieważ mapy opierają się na północy rzeczywistej, my potrzebujemy odczytu kompasu, ponieważ nas interesuje pole magnetyczne. Te odczyty różnią się od siebie o kilka stopni, czasem o 2-3, a czasem nawet o 7 stopni. Dla nas jest to bardzo istotne, ponieważ, może w konsekwencji prowadzić do całkiem innego wykresu.



Odchylenie igły kompasu (północy magnetycznej) w stosunku do północy geograficznej, jest nazywane deklinacją magnetyczną. Znając deklinację magnetyczną dla Twojej miejscowości, możesz przeliczyć odczyt z mapy, na odczyt magnetyczny. Potocznie mówi się, że kompas wskazuje północ. Jednak jest to stwierdzenie nieścisłe, które w niektórych sytuacjach może wprowadzać w błąd. Igła kompasu nie wskazuje żadnego z biegunów, a jedynie układa się zgodnie z poziomą składową lokalnych linii pola magnetycznego (pionowa składowa zwana jest inklinacją i określa o ile igła magnesu wychyliłaby się w pionie, gdyby jej na to pozwolić).



Jeżeli wędrowalibyśmy z kompasem w kierunku bieguna magnetycznego, linie pola magnetycznego, układając się coraz bardziej pionowo, powodowałyby, że igła kompasu starałaby się stanąć „słupka”.



A tak dla przypomnienia kompas wymyślili Chińczycy. W III wieku p.n.e. używali oni bryłek magnetytu jako elementów tablic do przepowiadania przyszłości. Magnetytowa ruda żelaza, jeśli tylko ma tą możliwość - układa się zgodnie z liniami pola magnetycznego. Około 1000 lat zajęło Chińczykom skojarzenie, że można w ten sposób określać kierunki geograficzne. Pierwsze kompasy miały kształt łyżkowaty, a ich dłuższa końcówka (powiedzmy uchwyt od łyżki) wskazywał kierunek południowy.



Pierwszy w historii świata kompas skonstruowano w Chinach za czasów dynastii Qin. Był zrobiony z magnetytu (minerał, tlenek żelaza), który ustawiał się w kierunku północnym lub południowym w zależności od siły pola magnetycznego ziemi. Pole magnetyczne ziemi było powszechnie wykorzystywane w chińskiej geomancji i wróżbiarstwie.



Korzystanie z kompasu potwierdza kilka chińskich testów, a wśród nich pochodząca z IV wieku „Księga mistrza z Diabelskiej Doliny”, która opisuje użycie kompasu podczas poszukiwań właściwej drogi.



Według źródeł historycznych pierwszą osobą, która korzystała z kompasu jako przyrządu nawigacyjnego, był chiński admirał Zheng He, który w latach 1405 – 1433 odbył osiem morskich podróży. http://tinyurl.com/ljkmk




Zatem, kiedy już mamy datę budowy domu, starannie zdeterminujemy skierowanie budynki i dokonamy odczytu kompasu, możemy sporządzić wykres domu i poznać jego tajemnice. Budowa domu, zakup mieszkania, czy wybór lokalizacji firmy, to niezwykle ważna decyzja. Co zatem zrobić?. Ano, tu potrzeba sporego doświadczenia i wiedzy, by znaleźć to właściwe miejsce. Nie każda działka gwarantuje, że dom będzie miał dobry wykres. Nie każdy, nawet najpiękniejszy dom, gwarantuje, że będziemy wieść w nim szczęśliwe Zycie, a nasza firma rozwinie się pomyślnie.



Każdy dom ma swój wykres, ale nie każdy wykres jest dobry. Warto wiedzieć, że każdy nowy dom należy do jednej z poniższych grup:

1.dom dobry dla zdrowia i dla pieniędzy

2.dom dobry tylko dla zdrowia, ale NIE dla pieniędzy

3.dom dobry dla pieniędzy, ale NIE dla zdrowia

4.dom NIE dobry ani dla pieniędzy, ani dla zdrowia



Jeżeli wybieramy miejsce, gdzie będziemy mieszkać, powinniśmy szukać domu, który da nam i pieniądze i zdrowia, w przypadku firm, w ostateczności skupiamy się na pieniądzach bardziej, niż na zdrowiu, ale….


Grażyna Czajka-Bartosik


www.pracownia-fengshui.pl

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Uzupełnienie artykułu: Czy rozpoczynać budowę domu?

Uzupełnienie artykułu:Czy rozpoczynać budowę domu?

Autorem artykułu jest Romuald Szczypek



Opis jednej z energooszczędnych technologii.
1 uzupełnienie tekstu http://artelis.pl/art-125,10,111,Dom_i_Ogrod,Czy_rozpoczynac_budowe_domu_.html

W trakcie rozmów z potencjalnymi współautorami przewodnika www.4filary.pl/pf zetknąłem się z przedstawicielem firmy reprezentującej bardzo ciekawą technologię z zakresu budowy domów. Pierwszy człon Jego adresu elektronicznego, który podaję - uzyskawszy na to zgodę - isomax@wp.pl oraz adres skype: „isomax2” już mówi o jaką technologię chodzi.

Żyjemy w czasach określonych technologii stosowanych powszechnie, ale też w otoczeniu technologii „pukających” do rzeczywistego świata.

Coraz częściej życie społeczne wstrząsają strajki – jak na przykład obecny, bezterminowy strajk lekarzy. Pewnie jedną z podstawowych przyczyn tego stanu jest słowo „inflacja”. Nowe pokolenia usamodzielniające się nie chcą starych realizacji. Chcą nowych rozwiązań oszczędzających Ich wydatki. Chcą też nowocześnie mieszkać i najchętniej chcieliby nic nie płacić, – ale w zdrowym i pozytywnym znaczeniu tego określenia.
To uzupełnienie pierwotnego artykułu wychodzi naprzeciw realizacji nowych potrzeb.

O tych przyszłościowych, ”pukających” do naszych drzwi technologiach, stwarzających możliwości maksymalnego oszczędzania, możemy przeczytać na stronie: http://www.totalizm.org/free_energy_pl.htm

Wracając do uzupełnienia awizowanej treści warto przytoczyć podstawowe elementy technologii budowy domów, o której tak życzliwie i obszernie mówił mi przedstawiciel firmy, którego adres podałem przy ujawnianiu nazwy technologii. Ten przedstawiciel powiedział mi, że już nie bardzo radzi sobie z udzielaniem informacji dla zainteresowanych. Ci, którzy korzystają z komunikatora Skype mogą z Nim porozmawiać osobiście, korzystając ze skypowego adresu.

Na stronie internetowej tej technologii, przeczytałem - cytuję:

„Proszę się zastanowić 5 minut...
Lepiej naszą przyszłość „puścić z dymem”, czy też kierując się rozsądkiem, wykorzystywać otaczającą nas energię?
Największe korzyści ekonomiczne, można uzyskać oszczędzając energię cieplną, głownie w budownictwie jedno i wielorodzinnym. Na ogrzewanie mieszkań w Polsce zużywało się i zużywa nadal znacznie więcej energii niż na ogrzewanie takich samych mieszkań w krajach zachodnich o podobnym klimacie...- koniec cytatu”

Na ej samej stronie można przeczytać –też cytuję:

Indywidualność
System ISOMAX ma zastosowanie nie tylko przy typowych wielopłytowych elementach, ale w tradycyjnym budownictwie murowanym, jak również w systemie szkieletowo-drewnianym tak zwanym kanadyjskim. System ten stosuje się również przy remontach starych budynków, przy przekształcaniu ich na energooszczędne tak zwane „Zero – Energii” – koniec cytatu”.

O całej technologii możesz przeczytać na stronie http://www.isomax.com.pl/index.php?id=50

---

http://republika.pl/eres9596/murator.html http://eres9596a.bazarek.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy wg tej technologii budować dom?

Czy wg tej technologii budować dom?

Autorem artykułu jest Romuald Szczypek



Zastanawianie się nad wyborem technologii budowy domu w kontekście pisania przewodnka...
Młody wiekiem - polski przedstawiciel międzynarodowej firmy, propagującej technologię budowlaną na miarę naszych czasów, a właściwie przyszłych czasów – jest pełen optymizmu, gdy proponuje nową technologię dla polskiego budownictwa: „zero energii”.

Tego przedstawiciela namawiam do włączenia się do pisania przewodnika proponowanego przez inicjatywę www.4filary.pl/pf

Ulegając sile argumentów - z dyskusji internetowej w tej sprawie - ze znanym już szerokiemu gronu Panem Piotrem, zastosowałem metodę bonusów. Bym miał materiał do napisania jednego z rozdziałów przewodnika – a może nawet napisze go wymieniany przedstawiciel. Zrobiłem, dla łatwości kontaktów, bonusową stronę internetową http://isomax2.eu.interia.pl

Takie strony internetowe – gratisowe - a właściwie łatwiejsze do prowadzenia, zostaną zaoferowane - w formie bonusów - każdemu chętnemu do pisania rozdziału przewodnika na portalu www.4filary.pl
.
Aktualnie trwają uzgodnienia z wydawnictwem http://odyn.pl/ ,które przygotowuje do wydania bezpłatną część przewodnika, – czyli wykonuje „lwią część” pracy.

Każdy autor rozdziału będzie zawsze właścicielem tekstu i wszystkich praw autorskich. Wydawnictwo Odyn będzie właścicielem praw autorskich wyglądu ebooka – rozdziału. Wynika z tego, że warunki wydania ebooka – rozdziału będą bardzo korzystne, a jeśli jeszcze uwzględnimy dochód ze sprzedaży poszczególnych rozdziałów, połączony z dochodem pasywnym, – bo mam nadzieję, że w pewnym momencie wydawnictwo – wzorem Złotych Myśli – zorganizuje program partnerski..

Zamierzenia są ambitne – a prostując uwagi Pana Piotra do jednego z moich tekstów w Artelisie – zamierzenia te są wynikiem mojej zazdrości sukcesu Złotych Myśli...Twórcza zazdrość mieści się w granicach ludzkiej przyzwoitości i nie jest karalna.

W Internecie istnieje wiele tekstów, które są „darmowe”. Teksty te to zwiększanie ogólnoświatowej bazy wiedzy, ale ciągle z tymi, a właściwie z nowymi tekstami „jeszcze nie narodzonymi” łączy się możliwość osiągania korzyści.

Warto pamiętać maksymę: ”głupio jest wydawać, a mądrze zarabiać”.Maksyma ta łączy się bardzo ściśle z inicjatywą pisania przewodnika, ale też łączy się z możliwością osiągania dużych korzyści przez stosowanie technologii isomax.

Warto to pamiętać.

W tekście tym jest niewiele słów, ale słów tych jest bardzo dużo w technologiach opisywanych na stronach, do których możemy wejść przez drugi link podany na początku tego tekstu.

Mile będzie widziane zgłoszenie autorów do piszącego ten tekst – koordynatora przewodnika.



---

http://republika.pl/eres9596/murator.html http://eres9596a.bazarek.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Budowa i remont domu - porównaj ceny